sobota, 8 lipca 2017

LULKA - UROCZA JAMNICZKA DO POKOCHANIA

Historia jakich wiele... szkoda było kasy na sterylizację, zawsze można wyrzucić ciężarną sunię. Lulka na szczęście nie oszczeniła się na ulicy a trafiła do gminnej przechowalni, ślepy miot uśpiono. Teraz Lulka szuka nowego odpowiedzialnego domku! Mimo, że jest młodziutka, przeszła już swoje ale nadal ufa człowiekowi. Jest bardzo przyjazna, łagodna i płacze za człowiekiem. Uwielbia głaski, wpatruje się w wolontariuszy jakby pytała: zabierzesz mnie?
Lulka ma około roku, być może to była jej pierwsza cieczka. Jest w typie jamniczki, wesoła, wszędzie jej pełno. Sunia będzie zaszczepiona i za dwa miesiące będzie sterylizowana. Kochany psiak. Osoby zainteresowane adopcje prosimy o kontakt tel. 501 179 180 lub 669 681 577.




IKUŚ CZEKA NA SWOJEGO CZŁOWIEKA

Wabię się Ikar ale wszyscy wołają do mnie Ikuś. Mam 6 miesięcy i mogę urosnąć do kolan. W styczniu zostałem interwencyjnie odebrany z moja mamą i rodzeństwem bo było nam zimno i nie mieliśmy co jeść. Moje trzy siostry i braciszek już dawno znalazły swoje nowe domki a ja jakoś nie mam szczęścia. Umiem już zachować czystość w pomieszczeniu w którym śpię. Lubie inne pieski, chętnie się z nimi bawię. Jestem zaszczepiony i odrobaczony. Uczę się pilnować podwórka i obszczekuję obcych ale najbardziej lubię pilnować mojej tymczasowej "pani" i najchętniej nie odstępowałbym jej na krok. Jadam wszystko, ale wolę mokrą karmę od suchej lub gotowany ryż z mięskiem. Bardzo chciałbym już mieć swój domek do pilnowania ale "pani" mi tłumaczy, że teraz są wakacje i muszę poczekać bo ludzie wyjeżdżają odpocząć i nie chcą zawracać sobie głowy takim psiakiem jak ja. Więc grzecznie czekam. Ludziki wracajcie szybko z tego urlopu!
I dzwońcie po mnie kochani 501 179 180 lub 669 681 577.



czwartek, 6 lipca 2017

BEZDOMNA SUNIA I JEJ SZCZENIĘTA.

Dziś otrzymaliśmy informację, że malutka suczka widoczna na zdjęciu oszczeniła się w Kozeninie. Sunia podobno już dłuższy czas kręciła się w okolicy szkoły. Prawdopodobnie dzieciaki jej przynosiły jedzenie. Niestety nikt jej nie zgłosił do gminy, nie była wysterylizowana więc są i szczeniaki. Jest ich pięć, płci i wieku maluchów na razie nie znamy. Jutro będą zgłoszone do gminy. Ale już szukamy domków dla maluszków. Docelowo będą nieduże. Może ktoś chciałby zaadoptować mamusię? Będzie bezpłatnie sterylizowana. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt tel. 501 179 180 lub 669 681 577.


poniedziałek, 3 lipca 2017

PROŚBA O OSTATNIE WSPARCIE DLA ENERGII

Eni szczęśliwie jest już po zdjęciu szwów po ostatniej operacji. Teraz możemy uczciwie powiedzieć: udało się! Łapka uratowana sunia chodzi samodzielnie. Miesiące leczenia i dwie poważne operacje nie poszły na marne. Serdeczne podziękowania dla Doktora Macieja Michnowskiego ze Skarżyska Kamiennej bo to on uratował Eni łapkę. Mamy tylko jeden problem: ostatnią fakturę do zapłacenia na kwotę 590 zł. Bardzo prosimy o wsparcie bo konto stowarzyszenia po ostatnich interwencjach puste... Ratują nas nawet drobne wpłaty na konto:  BPH 79106000760000338000127196. Wspólnie na pewno uzbieramy potrzebna kwotę! Pomóżcie nam pomagać!


INTERWENCJA W MROCZKOWIE DUŻYM

Dziś otrzymaliśmy informację, że w Mroczkowie Dużym za jedną z posesji leży i nie podnosi się od dwóch dni wychudzony porzucony pies w typie charta. Na miejscu zgodnie z opisem faktycznie znaleźliśmy leżącego psiaka. Wyglądał makabrycznie źle. Ale na zapach jedzenia podniósł się i naszym oczom ukazał się cały zaropiały drugi bok psa. Stan psa trudno nam opisać. Zagłodzony, starszy, około 7 letni, mnóstwo ropnych ran, obolały, połamane zęby, szmery w lewej komorze serca... itp. Z informacji które otrzymaliśmy wynika, że pies przebywał razem z trzema innymi chartami na tej niezamieszkałej posesji po czym właściciel zabrał tamte a tego zostawił na pastwę losu. Gdyby nie ten dzisiejszy telefon dni tego psa byłyby policzone. Bardzo dziękujemy tej osobie za informację i szukanie pomocy dla psa. Mimo, iż cała miejscowość patrzyła na żebrającego o jedzenie staruszka nikt inny nie zareagował... Przykre bo widok tego psiny powinien doprowadzać do łez... Jutro sprawę zgłosimy na policję. Porzucenie psa, nie udzielenie mu pomocy w czasie choroby to też znęcanie się nad zwierzęciem. Pies został natychmiast zabrany do weterynarii na ul. Staromiejskiej i poddany wstępnym badaniom. Bardzo dziękujemy Doktorowi Maciejowi za dokładne oględziny. Jutro czeka psa dalszy ciąg badań i leczenia... A teraz kilka zdjęć... Sami oceńcie czy koło takiego psa można przejść obojętnie???




niedziela, 2 lipca 2017

SOBOTNI WOLONTARIAT W SCHRONISKU

Dziś do schroniska udaliśmy się w siedmioosobowym składzie. Taka ilość wolontariuszy pozwala na wyprowadzenie ogromnej ilości psiaków. I tak było dziś. Na spacer wyszły wszystkie boksy dużych psów, wszystkie psiaki z izolatek, nasze staruszki i kilkanaście małych psiaków. Na spacerach wszystkie psiaki zostały wyczesane i wygłaskane. Większość psów po wybiegu biegała luzem a część z nich od biegania wolała głaskanie i nawet na moment nie odstępowała swoich opiekunów. Z uwagi na upał wystawiliśmy basen a było kilku chętnych do kąpieli. Dodatkowo rozstawiony został parawan, który miał dawać troszkę cienia  i to miejsce też miało swoich amatorów. Nasze staruszki tradycyjnie bardzo powoli w tempie ,,patrolowym’’ obwąchały cały teren wybiegu. Muszka już się nie boi, pokonała strach i dzięki pracy naszych wolontariuszy sunia zmienia się z każdym spacerem. Na spacerze był też Kajko (pies o charakterze kota) psinka nadal boi się prowadzania na smyczy i chyba już wiemy dlaczego. Otóż KAJKO trafił do schroniska z domu gdzie rzekomo pogryzł właścicielkę! Psiak boi się podniesionej ręki i widoku smyczy… nie będziemy tego komentować. Schronisko opuścił Zoltan nie wiemy dokładnie gdzie zamieszkał, ale tak czy inaczej życzymy jemu i jego rodzinie wszystkiego najlepszego. Schronisko opuścił też Balto nasz kochany wilk.
Są wakacje, wolne dni można spędzić bardzo pożytecznie  pomagając naszym podopiecznym. To tylko kilka godzin co 2 sobotę. A jak widać na fotkach to sama przyjemność dla psiaków i namiastka normalności. Czekamy na kolejnych wolontariuszy, zapraszamy pełnoletnie osoby, które chciałyby  spędzić chociaż kilka godzin w miesiącu na pomocy naszym podopiecznym. Zapraszamy i czekamy na kontakt : na fb lub Tel 669 681 577 : 501 179 180
BO WARTO POMAGAĆ!