Dziś odwiedziliśmy naszych podopiecznych w schronisku. Pogoda jak zwykle nas nie zawiodła. Kilkanaście psiaków skorzystało ze spaceru i głasków. Swój pierwszy raz spędził w schronisku nasz nowy wolontariusz Irek. Poza tym nasze psiaki odwiedziły również młode wolontariuszki z Liceum Ogólnokształcącego im Stefana Żeromskiego pod opieka Pani Katarzyny Kobierskiej. Jest szansa na stałą współpracę, bo nasze psiaki zapadły dziewczynom głęboko w serca a nam brakuje rąk do pomocy. Bardzo się cieszymy, że rośnie nam pokolenie działaczy społecznych, że nie tylko kasa się w życiu tych młodych ludzi będzie liczyć. A pieski uradowane co widać na zdjęciach...
KONTO - NEST BANK 92253000082050102981540001 SWIFT/BIC: NESBPLPW
sobota, 5 listopada 2016
POZDROWIENIA OD CZAKIEGO
Witam wszystkich serdecznie. Jestem Czaki zostałem znaleziony porzucony w zaroślach, potem uratowany przez dom tymczasowy i miesiąc temu zamieszkałem w nowym własnym domku. U mnie wszystko dobrze
, trochę urosłem i wypiękniałem. Jestem żywym pieskiem i żeby mi zrobić zdjęcie to muszę spać albo się bawić z koleżanką Miją. Nieźle dogaduję się z innymi psami. Wchodzę już sam po schodach, a jeżeli chcę wyjść na dwór to piszczę. Moja Pani od razu wie o co chodzi. Pozdrawiam i życzę samych udanych adopcji wszystkim biednym bezdomnym psiakom!
, trochę urosłem i wypiękniałem. Jestem żywym pieskiem i żeby mi zrobić zdjęcie to muszę spać albo się bawić z koleżanką Miją. Nieźle dogaduję się z innymi psami. Wchodzę już sam po schodach, a jeżeli chcę wyjść na dwór to piszczę. Moja Pani od razu wie o co chodzi. Pozdrawiam i życzę samych udanych adopcji wszystkim biednym bezdomnym psiakom!BĄCZEK SZUKA DOMKU
Witam wszystkich, jestem Bączek i szukam kochającego domku. Nie jestem
może młodym i ślicznym kotkiem, w którym można zakochać się od pierwszego
wejrzenia ale ja kocham całym sobą i potrafię odwdzięczyć się za
okazaną mi pomoc.
Bączek to bezdomny kot, którego ktoś wyrzucił. Znajduje się obecnie pod naszą opieką gdyż nie radził sobie na wolności. Nie potrafił zdobyć pożywienia i był przeganiany przez inne bezdomne koty. Poznaliśmy go podczas jednej z akcji odławiania bezdomnej kotki, na zabieg sterylizacji. Okazało się, że potrzebował pomocy weterynaryjnej, ponieważ bezdomność odbiła piętno na jego zdrowiu. Był strasznie zawszony, miał zapalenie górnych dróg oddechowych i zapalenie narządów moczowych. Nie mogliśmy go tak zostawić. Został zabrany do gabinetu i podjęte zostało leczenie. Obecnie Bączuś jest już zdrowy i szuka kochającego domku. Jest kotem którego nie da się nie kochać, jest strasznym przytulakiem i miziakiem. Uwielbia wylegiwać się na kolanach, na których wtula się w opiekuna i zasypia. Aż nie chce się wierzyć, że ktoś mógł nie chcieć takiego kochanego kota. Bączuś jest odrobaczony i potrafi korzystać z kuwetki. Ma spokojny charakter i niczego nie niszczy. Prosimy o udostępnianie może jednak ktoś zakocha się w nim od pierwszego wejrzenia i da mu kochający domek, taki już na zawsze. Kontakt w sprawie adopcji 513-568-023.
Bączek to bezdomny kot, którego ktoś wyrzucił. Znajduje się obecnie pod naszą opieką gdyż nie radził sobie na wolności. Nie potrafił zdobyć pożywienia i był przeganiany przez inne bezdomne koty. Poznaliśmy go podczas jednej z akcji odławiania bezdomnej kotki, na zabieg sterylizacji. Okazało się, że potrzebował pomocy weterynaryjnej, ponieważ bezdomność odbiła piętno na jego zdrowiu. Był strasznie zawszony, miał zapalenie górnych dróg oddechowych i zapalenie narządów moczowych. Nie mogliśmy go tak zostawić. Został zabrany do gabinetu i podjęte zostało leczenie. Obecnie Bączuś jest już zdrowy i szuka kochającego domku. Jest kotem którego nie da się nie kochać, jest strasznym przytulakiem i miziakiem. Uwielbia wylegiwać się na kolanach, na których wtula się w opiekuna i zasypia. Aż nie chce się wierzyć, że ktoś mógł nie chcieć takiego kochanego kota. Bączuś jest odrobaczony i potrafi korzystać z kuwetki. Ma spokojny charakter i niczego nie niszczy. Prosimy o udostępnianie może jednak ktoś zakocha się w nim od pierwszego wejrzenia i da mu kochający domek, taki już na zawsze. Kontakt w sprawie adopcji 513-568-023.
POZDROWIENIA OD ALEXA
Pamiętacie naszego Alexa?
Psiaka znalezionego w strasznym stanie na ul.Kuligowskiej przez naszą wolontariuszkę, psiaka, który trafił do schroniska potem do naszego domu tymczasowego, psiaka który zasłużył na najlepszy dom na świecie? Pamiętacie ? To super! Bo teraz możecie zobaczyć jak spełniły się marzenia naszego małego Alex. Jak wiele szczęścia miał ten psiak to wystarczy popatrzeć na zdjęcia. A to list od jego Pani:
"Dzień dobry,
Przesyłam kilka zdjęć Kumpla (kiedyś Alexa) z nowego domu
:)
Kumpel to mały urwis i kulka energii. Bardzo grzecznie zostaje sam w domu i jest wspaniałym przyjacielem i towarzyszem choroby (świetnie spełnia rolę kaloryfera). Na razie nie rozumie ani trochę poleceń ale od jutra idziemy do szkoły i będziemy się uczyć jak wykorzystać jego potencjał.
Psiaka znalezionego w strasznym stanie na ul.Kuligowskiej przez naszą wolontariuszkę, psiaka, który trafił do schroniska potem do naszego domu tymczasowego, psiaka który zasłużył na najlepszy dom na świecie? Pamiętacie ? To super! Bo teraz możecie zobaczyć jak spełniły się marzenia naszego małego Alex. Jak wiele szczęścia miał ten psiak to wystarczy popatrzeć na zdjęcia. A to list od jego Pani:
"Dzień dobry,
Przesyłam kilka zdjęć Kumpla (kiedyś Alexa) z nowego domu
Kumpel to mały urwis i kulka energii. Bardzo grzecznie zostaje sam w domu i jest wspaniałym przyjacielem i towarzyszem choroby (świetnie spełnia rolę kaloryfera). Na razie nie rozumie ani trochę poleceń ale od jutra idziemy do szkoły i będziemy się uczyć jak wykorzystać jego potencjał.
POZDROWIENIA OD ZAFIRKA
Zafirek to psiak adoptowany z naszego schroniska a wcześniej znaleziony i uratowany przez naszą wolontariuszkę, dziś pozdrawia z nowego
domu. Zafirek pozdrawia z domu gdzie wreszcie ma prawdziwych, odpowiedzialnych i kochających
opiekunów, gdzie nie martwi się że pada deszcz i jest zimno a On moknie
i marznie na ulicy. Zafir już jest szczęśliwy ale prosi ludzi serdecznie żeby
adoptowali psiaki ze schroniska!
A teraz kilka fotek ,,szczęściarza'' - z cyklu "jestem cudny"
Czyż nie warto pomagać?
A teraz kilka fotek ,,szczęściarza'' - z cyklu "jestem cudny"
Czyż nie warto pomagać?
wtorek, 1 listopada 2016
SZCZENIAKI WYWIEZIONE I PORZUCONE NAD PILICĄ
W okolicy miejscowości Mysiakowiec w gminie Poświętne wczoraj po południu znaleziono wywiezione i porzucone szczeniaki. Dzięki odpowiedzialności osób, które je znalazły, maluchy zostały zabezpieczone a w środę trafią pod opiekę pracowników gminy. Osoby zainteresowane adopcja maluszków prosimy o kontakt z Urzędem Gminy Poświętne.
Serdecznie dziękujemy Państwu, którzy znaleźli szczeniaki i zaopiekowali się nimi tymczasowo za odpowiedzialną i godną naśladowania postawę uczącą szacunku do zwierząt!
Serdecznie dziękujemy Państwu, którzy znaleźli szczeniaki i zaopiekowali się nimi tymczasowo za odpowiedzialną i godną naśladowania postawę uczącą szacunku do zwierząt!
SABA Z OKOLIC SITOWEJ SZUKA SWOJEGO CZŁOWIEKA
Saba jest młodą suczką, może mieć 2-4 lata. Jest w typie rasy American Pit Bull Terrier – pitbull red nose. Prawdopodobnie miała kiedyś szczeniaki ale nie była eksploatowana w pseudo hodowli. Nie ma śladów sterylizacji. Nie posiada też tatuażu ani czipa. Miała tylko na sobie starą czarną skórzana obrożę skręconą śrubką na stałe. Nie ma jednak wytartego pasa na szyi więc chyba nie była wiązana.
Na polu gdzie mieszkała podobno około 10 miesięcy zachowywała się jak skrzywdzony, zaszczuty, bojący się wszystkiego psiak. Nikomu nie dała podejść do siebie ani nawet zbliżyć się na odległość mniejszą niż 100 m. Natychmiast uciekała i chowała się w zarośla. Miesiącami nie pozwalała się oswoić. Próbowało kilka osób. Nie wiemy dlaczego nie opuszczała tamtego miejsca. Być może doświadczony behawiorysta znał by odpowiedź.
Po odłowieniu i przybyciu do domu tymczasowego zmieniła się nie do poznania. Teraz Saba to zupełnie inny pies. Zero strachu. Zero podkulonego ogona, wręcz przeciwnie. Lubi głaskanie i psie pieszczoty, sama podchodzi do człowieka, nie okazuje żadnego strachu. Ciągle szczeka i domaga się towarzystwa. Nie lubi być za długo w boksie i baaardzo niechętnie do niego wraca wręcz bywa wnoszona... Uparciuch, na spacerze chodzi tylko do przodu i nie ma mowy o zawracaniu. Żeby w grzecznie szła trzeba wymyślać pętlę. Uwielbia wodę. Jak zobaczy to wskakuje i nie patrzy że jest zimno. Nie okazuje żadnej agresji w stosunku do tymczasowego opiekuna ale... Brak tolerancji innych psów. Najpierw była straszna agresja aż się pokaleczyła o siatkę w boksie. Teraz już się trochę przyzwyczaiła do obecności innych psiaków i jeśli nie podchodzą za blisko to tylko szczeka. Nie wiadomo jak to by wyglądało na otwartym terenie. Na razie nie sprawdzamy. Mimo wszystko sprawia wrażenie że jest do ułożenia przez doświadczonego opiekuna.
Saba w tym tygodniu zostanie zaszczepiona. Ustalimy też termin jej sterylizacji. Jeżeli mimo licznych ogłoszeń nie znajdzie się właściciel to oznacza, że została porzucona i będziemy jej szukać nowego, odpowiedzialnego opiekuna. Najlepiej osobę, która już ma doświadczenie z psami w typie rasy i zna wady i zalety. To musi też być osoba silna fizycznie bo Saba jest ciężkim psem i trudno ją czasem utrzymać.
Osoby zainteresowane jej adopcją prosimy o kontakt tel. 501 179 180 lub 669 681 577. Obowiązuje wizyta przed adopcyjna i minimum dwa spotkania z psem przed adopcją w celu jej poznania.
Na polu gdzie mieszkała podobno około 10 miesięcy zachowywała się jak skrzywdzony, zaszczuty, bojący się wszystkiego psiak. Nikomu nie dała podejść do siebie ani nawet zbliżyć się na odległość mniejszą niż 100 m. Natychmiast uciekała i chowała się w zarośla. Miesiącami nie pozwalała się oswoić. Próbowało kilka osób. Nie wiemy dlaczego nie opuszczała tamtego miejsca. Być może doświadczony behawiorysta znał by odpowiedź.
Po odłowieniu i przybyciu do domu tymczasowego zmieniła się nie do poznania. Teraz Saba to zupełnie inny pies. Zero strachu. Zero podkulonego ogona, wręcz przeciwnie. Lubi głaskanie i psie pieszczoty, sama podchodzi do człowieka, nie okazuje żadnego strachu. Ciągle szczeka i domaga się towarzystwa. Nie lubi być za długo w boksie i baaardzo niechętnie do niego wraca wręcz bywa wnoszona... Uparciuch, na spacerze chodzi tylko do przodu i nie ma mowy o zawracaniu. Żeby w grzecznie szła trzeba wymyślać pętlę. Uwielbia wodę. Jak zobaczy to wskakuje i nie patrzy że jest zimno. Nie okazuje żadnej agresji w stosunku do tymczasowego opiekuna ale... Brak tolerancji innych psów. Najpierw była straszna agresja aż się pokaleczyła o siatkę w boksie. Teraz już się trochę przyzwyczaiła do obecności innych psiaków i jeśli nie podchodzą za blisko to tylko szczeka. Nie wiadomo jak to by wyglądało na otwartym terenie. Na razie nie sprawdzamy. Mimo wszystko sprawia wrażenie że jest do ułożenia przez doświadczonego opiekuna.
Saba w tym tygodniu zostanie zaszczepiona. Ustalimy też termin jej sterylizacji. Jeżeli mimo licznych ogłoszeń nie znajdzie się właściciel to oznacza, że została porzucona i będziemy jej szukać nowego, odpowiedzialnego opiekuna. Najlepiej osobę, która już ma doświadczenie z psami w typie rasy i zna wady i zalety. To musi też być osoba silna fizycznie bo Saba jest ciężkim psem i trudno ją czasem utrzymać.
Osoby zainteresowane jej adopcją prosimy o kontakt tel. 501 179 180 lub 669 681 577. Obowiązuje wizyta przed adopcyjna i minimum dwa spotkania z psem przed adopcją w celu jej poznania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































